Usłysz swoją historię - poradnik dotyczący dźwięku
Usłysz swoją historię - poradnik dotyczący dźwięku
Z filmem sprawa jest dosyć prosta: jeśli skopiesz obraz, to zawsze można zdegradować wszystkie ujęcia tak żeby wyglądało to na zabieg celowy, ale jak skopiesz dźwięk, to czekaj tylko aż widzowie wyłączą Twój film po kilku minutach, albo wyjdą z kina. Dzieje się tak, ponieważ nie ma nic gorszego niż niezrozumiałe dialogi, ogólnie pojęty szum, czy trzask. Widz wybaczy Ci ciemny obraz, złe kadrowanie, czy brak ostrości, ale za głośną muzykę, czy za ciche dialogi będą nie do wybaczenia i od razu zwrócą na siebie uwagę. Jak zatem się przed tym ustrzec?
Trochę już o tym było...
O dźwięku rzeczywiście pisaliśmy już w lekcji szóstej, więc nie będziemy do poruszanych tam kwestii wracać. Zatem jeśli interesuje Was opis sprzętów dźwiękowych w różnych wariantach cenowych, czy kwestia nagrywania tła dźwiękowego, to zapraszamy do tamtej lekcji. W tej natomiast skupimy się mocno na codziennej praktyce.
Jak producenci kamer utrudniają nam pracę.
Prawda jest taka, że im bardziej profesjonalna kamera, tym gorszy wbudowany mikrofon. Można sobie zadać pytanie, dlaczego tak się dzieje? Odpowiedź jest prosta: Producenci wychodzą z założenia, że skoro stać Cię na porządną kamerę, to stać Cię również na porządny osobny zestaw dźwiękowy. A już w ogóle najlepiej żebyś zatrudnił dźwiękowca, który będzie zajmował się tylko tematem dźwięku. Faktem jednak jest, że w konsumenckich kamerach z najniższej półki cenowej nie znajdziemy nawet mikrofonowego wejścia na małego jacka. Od razu więc lepiej rozglądać się za kamerami z tym wejściem, a najlepiej z XLR, lecz te są już dużo droższe... W każdym razie przy zakupie kamery zawsze zwracajmy uwagę na to żeby była możliwość podłączenia zewnętrznego mikrofonu. Oczywiście zawsze możemy kupić dyktafon, ale w przypadku gdy podłączymy zewnętrzny mikrofon bezpośrednio do kamery mamy do czynienia z natychmiastową synchronizacją dźwięku. Natomiast kiedy mamy zewnętrzny rejestrator, to dźwięk z niego musimy synchronizować dopiero na montażu. Prawdą jednak jest, że zewnętrzny rejestrator pozwala nam „odczepić” dźwięk od kamery, co znacząco wpływa na mobilność dźwiękowca.
Kupując kamerę warto zwrócić uwagę na to, czy posiada ona możliwość podpięcia zewnętrznego mikrofonu.
Nagrywaj bezpiecznie – sytuacje w głośnym otoczeniu
Częsty problem z jakim możemy się spotkać podczas realizacji naszych ujęć, to sytuacja kiedy kręcimy w głośnym pomieszeniu. Przykładowo wyobraźmy sobie, że ktoś z rodziny poprosił nas o to żebyśmy nagrali kilka ujęć z wesela wujka. Okej, bierzemy kamerę, nagrywamy pierwszy taniec na sali weselnej, później odtwarzamy materiał i co słyszymy? Mocny trzask. Taki trzask w dźwięku nazywamy przesterem i pojawia się on wtedy, kiedy sygnał dźwiękowy docierający do mikrofonu ma zbyt wysokie natężenie. Pytanie jak sobie z tym poradzić? Są trzy wyjścia:
- Jeżeli masz w kamerze opcję AUDIO LIMITER włącz ją – będzie ona dbać o to aby sygnał rejestrowany w trudnych i zmiennych warunkach dźwiękowych nie był przesterowany. Niestety te gorsze audio limitery działają w taki sposób, że przy mocnym uderzeniu dźwięku ściszają go w dość mocno zauważalny sposób, co wpływa na odbiór ścieżki dźwiękowej. Mimo tego lepiej mieć dość zauważalne ściszenie, niż mega mocny trzask na nagraniu.
- Jeżeli masz w kamerze możliwość ustawiania ręcznego poziomu dźwięku za pomocą potencjometrów dla dwóch osobnych kanałów, to jeden poziom przestaw na niższą wartość, a drugi na wyższą. Taka opcja jest najlepsza, bo jeśli ustawisz odpowiednią różnicę między poziomami, to nawet gdy na jednym kanale nagra Ci się przester, to na drugim go nie będzie, więc będziesz mógł zdublować na montażu dźwięk z poprawnie nagranego kanału. Spróbuj przetestować różnicę 6 db.
- Jeżeli w kamerze nie masz ani audio limitera, ani opcji manualnych dotyczących dźwięku, to po prostu staraj się trzymać w miarę daleko od źródeł dźwięku (np. głośników) i jeśli to możliwe przemieszczaj się cały czas w tej samej strefie, którą sobie obrałeś. Dzięki takiemu podejściu masz szansę nagrać w miarę równy dźwięk o akceptowalnej jakości.
Warto unikać sytuacji, w której wskaźnik poziomu dźwięku dotyka końca skali. Natomiast jeżeli dzieje się tak sporadycznie przy mocniejszych dźwiękach, to nie ma się czym przejmować. Przy niższym natężeniu drugiego kanału zawsze możemy skorzystać z ciszej nagranego dźwięku.
Nagrywanie w przestrzeni publicznej i na zewnątrz
O zgrozo – w sytuacji kiedy mamy w przestrzeni publicznej nagrać sceny z dialogami, jest tyle rzeczy, które mogą pójść nie tak, że czynem odważnym jest przystąpienie w charakterze dźwiękowca do takiego wyzwania.
Po pierwsze wszechobecny szum i gwar. To zmora szczególnie zatłoczonych miejsc, w których mamy nagrywać jakieś sceny. Wyobraźmy sobie, że nasi bohaterowie przebywają w centrum handlowym i tam mają do przeprowadzenia jakąś rozmowę. Naszymi wrogami automatycznie stają się: muzyka dochodząca ze sklepów, gwar ludzkich rozmów z tła, ogłoszenia o promocjach z megafonów, czy denerwujący stukot ruchomych schodów. Można by jednak powiedzieć, że przecież to naturalne otoczenie dźwiękowe. Oczywiście, że tak, tylko że połączenie później udanych ujęć w jedną całość przy tak zmiennym otoczeniu dźwiękowym jest bardzo ciężkie. Często nie pomaga nawet osobno nagrana ścieżka dźwiękowa samego tła... Jak sobie radzić w takiej sytuacji? Najlepiej skorzystać z dwóch opcji.
Po pierwsze dobrze byłoby mieć bezprzewodowe mikrofony krawatowe, które ukrylibyśmy pod ubraniem bohaterów. (Ponieważ musicie pamiętać, że jeśli kręcicie rzeczy reportażowe/dokumentalne to widoczność mikrofonów jest normalna i w żadnym stopniu nie traktuje się tego jako błąd, natomiast w sytuacji, gdy robicie fabułę, obecność mikrofonów jest niedopuszczalna!) Takie mikrofony zdejmują dźwięk z najbliższego otoczenia i choć nie ustrzegną się zebrania również tła, to jednak głównym dźwiękiem będzie głos postaci, która ma przypiętego krawciarza. Należy pamiętać tylko o tym, żeby cały czas kontrolować dźwięk, ponieważ mikrofon ukryty pod ubraniami lubi zbierać otarcia koszuli, które tragicznie wpływają na jakość dźwięku. Problemem może być również obecność biżuterii na szyi w postaci łańcuchów, których brzdęk może zrujnować nasz dźwięk.
Pamiętajcie również o kulturze przypinania mikroportu! Należy wcześniej uprzedzić taką osobę, że mikroport będzie jej przypinany. Może się zdarzyć też tak, że aktor sam będzie chciał sobie podpiąć krawaciarza – jeżeli nie macie wyjścia zgódźcie się na to, ale jeśli jest szansa negocjacji, spróbujcie zapewnić aktora, że zależy Wam na tym żeby jakość dźwięku była jak najwyższa, ponieważ to podkreśli kunszt pracy aktora, a jeśli aktor nieprawidłowo podepnie mikrofon, to cała jego praca pójdzie na marne. Ten argument powinien go przekonać.
Jeżeli natomiast przyjdzie Wam nagrać reportaż, to najlepiej podpiąć mikrofon do marynarki, a kabel ukryć tak żeby nie był widoczny. Transmiter dobrze jest umieścić w kieszeniu spodni jeśli kadrujemy popiersie, lub zawiesić z tyłu u paska jeśli pokazujemy większą część sylwetki. Pod żadnym pozorem nie wkładajcie nadajnika do wewnętrznej kieszeni marynarki, ponieważ swpoduje to jej brzydkie zwisanie. W sytuacji, gdy osoba ubrana jest w podkoszulek, lub sweter, niestety kabel musimy przeprowadzić pod ubraniem, o czym trzeba wcześniej poinformować rozmówcę. Pamiętajcie też aby osoba wypowiadająca się odłożyła telefon, ponieważ fale magnetyczne generowane przez telefon mogą wpłynąć na jakość rejestrwanego dźwięku.
Przy mikroportach, podobnie jak w kamerach półprofesjonalnych możecie regulować poziom rejestrowanego sygnału. Zasada jest prosta: w mikroporcie ustawiamy głość na wyższym poziomie, a kamerze regulujemy sobie ostateczny sygnał. Lepiej bowiem nagrać na mikrofonie głośniej i ściszać w kamerze, niż nagrywać na mikroporcie ciszej i zgłaśniać w kamerze. Wynika to choćby z tego, że mamy łatwiejszy dostęp do potencjometrów umieszczonych na kamerze, aniżeli do mikroportu, który jest schowany w ubraniu aktora.
Bardzo dobrym zestawem bezprzewodowym jest SENNHEISER EW 100 3G. Jest to urządzenie stosunkowo łatwe w obsłudze i konfiguracji. Ma tylko jeden istotny minus: kabel, który łączy wtyczkę z mikrofonem jest bardzo podatny na uszkodzenia. Jeżeli osoba podpięta wykonuje podczas nagrania jakieś ruchy, np. jeździ na nartach, to istnieje bardzo duże prawdopodobieństwo, że po którymś razie okaże się, że gumowa obwódka przy wtyczce zacznie się odrywać i zobaczymy druty, które znajdują się wewnątrz. Wielka szkoda, że firma nie pomyślała o tym, żeby zrobić kabel takiej długości, jak ten od odbiornika zakończony wtykiem XLR. Należy zatem pamiętać, aby korzystać z tego urządzenia ostrożnie. Dużą zaletą jest natomiast fakt, że sam transmiter i odbiornik są bardzo odporne na uszkodzenia. Mogą spaść na beton i istnieje duża szansa, że nic im nie będzie.
Druga opcja radzenia sobie w takiej sytuacji to mikrofon kierunkowy najlepiej umieszczony na tyczce. Tyczkę taką możecie kupić za kilkaset złotych, bądź zrobić sobie nawet z miotły i taśmy. Efekt będzie bardzo podobny, a koszt znacznie mniejszy. Sytuacja jest taka, że zwykła tyczka może przenosić drgania na mikrofon, co jest niezbyt pożądane, dlatego kupując tyczkę dobrze jest zainwestować jeszcze w specjalny uchwyt z gumkami, który umożliwi amortyzację drgań pochodzących z ręki działającej na tyczkę. Taki mikrofon staramy się trzymać jak najbliżej postaci, która mówi, ale oczywiście w bezpiecznej odległości od górnej krawędzi kadru. Tutaj ważną rolę pełni operator, który musi określić mikrofoniarzowi gdzie mniej więcej może się poruszać z mikrofonem. Jeżeli chodzi o nakierowanie mikrofonu, to ile mikrofoniarzy tyle różnych szkół: jedni celują w usta, drudzy w okolice mostka, a jeszcze inni w czoło. Wszystko zależy od tego, jaki jest Wasz styl pracy i które miejsce uważacie za odpowiedzialne za emisję dźwięku. W każdym razie zawsze starajcie się celować od góry do dołu, ponieważ mikrofon natrafi wtedy ostatecznie na podłogę, która nie wydaje dźwięku, a nie w pustą przestrzeń, którą byłoby np. niebo.
Dobrym mikrofonem służącym do nagrywania dialogów jest mikrofon z serii NTG. Posiada on podpięcie typu XLR, ma stosunkowo niskie szumy własne i dźwięk zbierany przez niego jest znacznie lepszej jakości niż z mikrofonów w zakresie cenowym 100 – 200 zł. Jeśli jednak nie mamy ok. 800 zł by zainwestować w taki sprzęt, albo nie mamy w kamerze wejścia XLR, to i tak mikrofon za 100 z wejściem mini jack będzie lepszym rozwiązaniem niż mikrofon wbudowany w kamerę.
To, co na pewno zauważycie podczas nagrywania na zewnątrz dialogów przy pomocy mikrofonu kierunkowego to... wiatr. O ile z mikrofonami krawatowymi jest mniejszy problem, bo gdy schowacie je pod ubranie, to będzie ono naturalnie odcinać wiatr, o tyle z shot gunami jest już problem. Wtedy pozostaje kwestia okrycia mikrofonu odpowiednim materiałem. Można w tym celu użyć gąbki, która najczęściej jest dostarczana w zestawie z mikrofonem. Sama gąbka jednak nie poradzi sobie z większym wiatrem. Wtedy najlepiej skorzystać z tzw. dead cata, bądź inaczej: futrzaka. Są to specjalnie owłosione nakładki, które doskonale przepuszczają dźwięk, ale w bardzo skuteczny sposób niwelują działanie nawet mocnych podmuchów wiatru. Możemy spróbować zrobić taką nakładkę samemu, albo zainwestować kilkaset złotych w oryginalny materiał. Zdecydowanie najciekawszych sposobem na nagrywanie z wiatrem zdaje się być technologia zeppelin blimp. Chyba najpopularniejsze urządzenie tego typu pochodzi od firmy RODE. Jest to po prostu plastikowa konstrukcja, w której umieszczemy mikrofon, a która opatulona jest futrzakiem. Taki zestaw nie dość, że wygląda bardzo profesjonalnie to jeszcze zapewnia nam bardzo dobre wytłumienie dźwięku. Cena jednak często jest równa cenie samego mikrofonu...
Z takim zestawem na pewno zrobicie wrażenie podczas nagrania, a i nagrany dźwięk będzie dużo lepszej jakości, aniżeli bez tego typu osłony.
Wróg publiczny nr 1 – echo
Jak pewnie doskonale wiecie, surowy dźwięk można podobnie jak obraz poddać obróbce cyfrowej, która często powoduje polepszenie jego jakości. Przykładowo możemy odszumić audio, pobierając próbkę szumu, czy podbić basy. Dobrym i darmowym programem, a do tego w języku polskim, który pomoże nam obrobić dźwięk jest Audacity. Oczywiście bez pewnych umiejętności nie uda nam się zrobić za jego pomocą cudów, ale w Internecie dostępnych jest wiele tutoriali, które umożliwią nam poprawę jakości zarejestrowanego dźwięku.
Istotne jest jednak to, żeby zdawać sobie sprawę z faktu, że są pewne zakłócenia w dźwięku, których nie da się usunąć, albo są bardzo trudne do likwidacji za pomocą tego typu programów. Należą do nich na pewno wspomniany wcześniej przester, oraz... echo.
Przykładowa sytuacja: Nagrywacie wystąpienie swojego kolegi na sali gimnastycznej. Dźwięk odbija się od każdej ściany i już na miejscu jest słabo czytelny, a co dopiero na filmie. Jak sobie z tym poradzić? Jak zwykle istnieje kilka rozwiązań:
- Wpiąć się do miksera/konsoli. Jedną z najlepszych opcji jest wpięcie rejestratora bezpośrednio do miksera, przez który przechodzi dźwięk rejestrowany przez mikrofon. Można to zrobić wpinając się dużym wtykiem typu jack do gniazda słuchawkowego, bądź poprzez kabel chinch. To drugie rozwiązanie jest bezpieczniejsze, ponieważ chroni nas od sytuacji, w której gniazdo słuchawkowe jest zajęte na przykład przez DJ'a, potrzebującego go do odsłuchu. Problem pojawia się wtedy, kiedy mamy do zarejestrowania zespół i nie wszystkie instrumenty wpięte są do konsoli. Inny problem przy tej okazji to sytuacja, gdy zespół nie potrafi odpowiednio zbalansować dźwięku przez co sygnał już na etapie konsoli jest przesterowany. Reasumując, największe zalety tego rozwiązania to: brak echa; doskonała jakość dźwięku. Minusy? Dobrej jakości dźwięk może powodować sztuczność jeżeli nie mamy nagranego dźwięku „atmosfery sali”; dźwięk może być przesterowany już na poziomie miksera; nie wszystko może być do tego miksera podpięte.
- Przyłożyć mikrofon statyczny/mikroport do głośnika. W takiej sytuacji po pierwsze mikrofon rejestruje też trochę atmosfery sali, ale równocześnie zbiera dźwięk bezpośrednio z głośnika, więc mamy dostęp do wszystkich rejestrowanych przez mikrofony dźwięków. W przypadku mikroportu możemy owinąć go wokół głośnika jeżeli wystarczy nam kabla, natomiast jeśli chodzi o mikrofon to najlepiej ustawić go na statywie, takim z którego korzystają piosenkarze i wycelować w głośnik. Należy pamiętać tylko by odpowiednio ustawić czułość mikrofonu tak, aby nie zarejestrować dźwięku zarówno za głośno, jak i za cicho.
- W przypadku braku mikrofonu zewnętrznego, filmować blisko głośnika. Może się tak zdarzyć, że nie mamy zewnętrznego mikrofonu, a dysponujemy tylko tym wbudowanym w kamerę. Wtedy najlepiej ustawić się przy głośniku i z tej pozycji filmować. Im bliżej głośnika, tym mniejsze echo będzie docierać do mikrofonu, a dźwięk będzie wyraźniejszy.
Testowanie dźwięku podczas nagrywania ludzi
Kwestia, którą poruszymy na koniec wydaje się banalna, bo przecież to oczywiste, że po podpięciu mikroportu, czy ustawieniu mikrofonu należy sprawdzić, czy dźwięk nagrywa się prawidłowo. W tym celu prosimy rozmówcę o powiedzenie kilku zdań. Problem polega na tym, że w sytuacji kiedy osoba wie, że testowany jest dźwięk, w wielu przypadkach będzie mówić głośniej i wyraźniej niż normalnie. Wtedy możemy wpaść w pułapkę dostrajania dźwięku do tej głośności i wyrazistości głosu, a później okaże się jednak że ta sama osoba mówi np. ciszej, albo mniej wyraźnie. Dlatego jeżeli jest taka szansa zawsze poproście kogoś z planu żeby niezobowiązująco porozmawiał z rozmówcą i wtedy będziecie mogli dowiedzieć się jaki jest naturalny poziom dźwięku dla tej konkretnej osoby.